Pierwsza ankieta – wyniki
Na poczatku chcialbym podziekowac wszystkim, ktorzy odpowiedzieli na ankiete, odsylajac odpowiedzi. Dziekuje za krytyczne, a takze pozytywne uwagi (bylo ich duzo, bardzo mi milo…).
Przyznaje, ze niektore pytania sformulowane byly niedokladnie, przepraszam. Przepraszam tez mocno za pominiecie na liscie kontynentow Australii i Oceanii, co bylo wynikiem nieuwagi…
Teraz przejdzmy juz do wynikow. Tak wiec az 89% czytelnikow PERYSKOPU to mezczyzni, co odpowiada w przyblizeniu procentowi mezczyzn korzystajacych z Internetu. Jako ze plec brzydka dominuje siec, o tyle bardziej ciesze sie z kazdej Pani na liscie subskrypcyjnej. Znaczna wiekszosc Czytelnikow pochodzi z Europy (ponad 60%), jedna czwarta czyta PERYSKOP w Ameryce Polnocnej. Pojedynczy prenumeratorzy pochodza z pozostalych kontynentow. Sredni wiek to 20-39 lat, co piaty Czytelnik ma jednak 40-59 lat. Prawie 3/4 Czytelnikow czyta PERYSKOP sama, reszta dzieli sie miesiecznikiem z innymi.
Jaka opcje polityczna reprezentuja Czytelnicy? Tutaj naleza sie slowa wyjasnienia. Otoz umiescilem slowa “prawica” i “lewica” w cudzyslowiu, poniewaz sa to pojecia wzgledne, szczegolnie w Polsce. Uwazam np., ze AWS reprezentuje w swoich postulatach bardzo wiele elementow lewicowych (oslony socjalne, koszty spoleczne reform, ochrona rodziny etc.), a tradycyjnie jest okreslana mianem prawicowej. Utarl sie bowiem podzial sceny: katolicki-prawica; swiecki lub niekatolicki-lewica, ktory w ten sposob malo zwraca uwage na programy ugrupowan politycznych. Dlatego tez cudzyslow. Nie znalazlo sie takze w odpowiedzi slowo “centrum”, poniewaz mam problemy z definicja owego. Niemniej jednak co dziesiaty z Was bylby sklonny opowiedziec sie za tzw. Centrum. 30% sympatyzuje sie z lewica, 40% z prawica, co piaty nie interesuje sie polityka.
Co podoba sie w PERYSKOPIE? przede wszystkim skrot wydarzen i komentarz (dziekuje!), oprocz tego opis szeroko rozumianej kultury (ca. 22%), a takze opisywane ciekawostki i humor.
Jesli chodzi o wady pisma, najczesciej wymieniane byl cykl publikacji (zbyt rzadko), nie podobal sie tez komentarz (3 glosy).
Prawie 2/3 Czytelnikow byloby zainteresowanych powstaniem listy dyskusyjnej wokol pisma, wiekszosc odrzucajacych te propozycje tlumaczy sie brakiem czasu. Nad powstaniem listy dyskusyjnej w przyszlosci mozna wiec myslec.
Jeszcze raz dziekuje za oddane glosy, mam nadzieje, ze wyniki sa dla Was ciekawe.
Carpe diem
Miniony miesiac obfitowal w wiele waznych wydarzen, i to zarowno w Polsce, jak i poza granicami kraju. Niewatpliwie wazna byla wizyta papieza na Kubie, o ktorej nizej troche szerzej. Zaostrzyl sie konflikt wokol Iraku, szykuje sie kolejna wojna w Zatoce Perskiej. Niestety, trzeba przyznac. Oprocz tego przyjeto w Polsce ustawe ratyfikujaca konkordat z Watykanem, co nie obylo sie bez problemow. Ustanowiono tez wreszcie budzet na biezacy rok. Dokladniej o wszystkich wydarzeniach pisze nizej.
Ogolnie rzecz biorac, miniony miesiac, jak chyba kazdy pierwszy miesiac nowego roku, przyniosl duzo nowin, w tym takze pare zlych. Badzmy jednak optymistyczni, zawsze przeciez moze byc gorzej…
Po prostu, “Carpe diem…”, jak zauwazyl Horacy przed wieloma juz wiekami.
The Physician
Dzis chcialbym zachecic Was do przeczytania powiesci, ktora ukazala sie co prawda juz ponad 10 lat temu, nadal jednak jest bardzo ciekawa, i nie stracila nic ze swojej sily. Obiecuje, ze gdy zaczniecie ja czytac, nie bedziecie chcieli wypuscic jej ze swych rak.
Osierocony Rob Jeremy Cole zostaje przygarniety przez znachora, u ktorego uczy sie podstaw prymitywnej medycyny. Nie zawsze jest mu jednak latwo, ale odnajduje w sobie powolanie. Postanawia uczyc sie dalej, aby zostac lekarzem. Mamy sredniowiecze, jedyna szkola medyczna w Europie znajduje sie we Francji, jest jednak uwazana nie za szpital, lecz za “dom smierci”. Uczelnia, ktora naprawde jest w stanie nauczyc praktyki lekarskiej, znajduje sie w Arabii. Niestety, uczyc sie tam moga tylko Arabowie i zydzi. Mimo to Rob postanawia wyruszyc w daleka podroz, ktorej szanse powodzenia sa bardzo nikle.
Czy uda mu sie dotrzec do celu? Czy zostanie lekarzem i bedzie pomagal chorym? O jego dramatycznej, pelnej niespodziewanych zwrotow wyprawie i dalszych, ciekawych niezmiernie losach, dowiecie sie z ksiazki Noaha Gordona “The Physician”. Goraco polecam!