PERYSKOP


Antz

Michał Mirski, opublikowane w dziale Film, 10.12.1998

W wytworni filmowej Stevena Spielberga powstal niecodzienny film. Opisuje on zycie jednej z kilku milionow mrowek, robotnika, ktory nagle przestaje widziec sens w tym co robi. Nie chce mu sie juz po prostu byc tylko trybikiem w maszynce budujacej krolestwo, chce wiedziec wiecej, poznac Swiat, zyc (podobienstwo do znanej roli W.Allena zamierzone…). Przez przypadek poznaje corke krolowej, w ktorej sie zakochuje, mimo braku jakichkolwiek perspektyw. Razem odkrywaja spisek mrowki Generala przeciwko krolowej i krolestwu, i daza do jego unicestwienia. Prosta, aczkolwiek metaforyczna fabula filmu, swietne “zdjecia” (film jest animowany komputerowo), swiat widziany z “podspodu”, wszystko zacheca do obejrzenia “ANTZ”.

Polecam goraco!

Comments Off

Wag the Dog / X-files

Michał Mirski, opublikowane w dziale Film, 05.09.1998

W swietle sprawy wokol prezydenta USA, Billa Clintona, warto zwrocic uwage na film wyprodukowany jeszcze przed rozpetaniem burzy wokol Bialego Domu, “Wag the Dog” z jak zawsze swietnie grajacymi Robertem de Niro i Dustinem Hoffmanem.
Do wyborow prezydenckich pozostalo jeszcze kilka tygodni, gdy na jaw wychodzi afera ubiegajacego sie o powtorna elekcje prezydenta z pewna skautka. Aby ja zatuszowac, sztab prezydencki (na czele R. de Niro obchodzacy 17 sierpnia swoje 55 urodziny) angazuje znanego hollywoodzkiego producenta, aby ten zorganizowal… fikcyjna wojne, ktora przyslonilaby milosne eskapady szefa Bialego Domu.
“Wag the Dog” jest godny polecenia co najmniej z dwoch powodow. Bardzo ciekawie zostal pokazany sposob, w jaki mozna manipulowac spoleczenstwem, gdzie “opinia publiczna” nie jest niczym innym jak tylko narzedziem uzytym w celu propagandy. Chociaz temat filmu jest fikcyjny, nie sposob nie dojrzec zbieznosci pomiedzy obecna afera prezydenta Clintona a ostatnimi nalotami Stanow Zjednoczonych na Sudan i Afganistan…
Drugim powodem, dla ktorego warto wybrac sie do kina by obejrzec film, jest wspaniala gra aktorska de Niro i Hoffmana, kilka naprawde bardzo ciekawych scen obrazujacych mozliwosci wspolczesnej techniki jak rowniez interesujace i nie stroniacego od humoru dialogi.
Zachecam goraco!

Odradzalbym natomiast od pojscia na “X-Files. The Film”, chyba ze jest sie bardzo wielkim fanem serialu. Mnie film ten, zapowiadany od dawna a wchodzacy na ekrany z wielka pompa, po prostu rozczarowal. Po pierwsze: jest okropnie kiczowaty, wyjasnia wszystkie dotad w odcinkach serialu niewyjasnione fakty obecnoscia kosmitow, a sceny ich obrazujace jako zywo wyciagniete sa z filmow “Alien”; nie zachowano zadnego dystansu (w przeciwienstwie do serialu) wobec przedstawianych faktow, cala fabula jest bardzo plytka, momentami sceny majace w zamiarze zatrwozyc widza i pozostawic go w napieciu wywoluja na sali burze smiechow, nie przekonuje tez gra Davida Duchovnego (F.Mulder) ani Gillian Anderson (D.Scully). Film jest po prostu slaby. A efekty specjalne? W porownaniu chociazby do “Independence Day” czy “MiB” sa bardzo przecietne.
Jednym slowem- strata czasu i pieniedzy. Lepiej skorzystac z chwil slonca i przejsc sie po parku lub przeczytac dobra ksiazke.

Comments Off

Devil’s Advocat / Oscary

Michał Mirski, opublikowane w dziale Film, 04.04.1998

Keanu Reeves towarzyszy swietnemu, jak zwykle Alowi Pacino w filmie “Devil’s Advocat”.
Obraz opowiada losy mlodego, bardzo utalentowanego adwokata (Reeves), ktory w pogoni za pieniadzem przyjmuje propozycje pracy u, jak sie pozniej okazuje, diabla (oczywiscie Al Pacino). Zajety praca, zaniedbuje rodzine, milosc, inne obowiazki. Czy uda mu sie wyjsc z tej niefortunnej sytuacji?
Film ukazuje, jak latwo jest czlowiekowi, majacemu nawet mocne morale, wpasc w wir pieniedzy, gdzie srodek szybko sam staje sie celem. Ukazuje tez jak trudno wybrac droge, ktora wydaje nam sie sluszna, moralnie i etycznie prawidlowa. Gdy jednak na nia wejdziemy, wszystko zaczyna wygladac inaczej. Czyzby naprawde “punkt widzenia zalezal od punktu siedzenia?”
Przekonajcie sie sami, ogladajac znakomity, takze w oprawie muzycznej, film.

Wreczono po raz 70 z kolei chyba najbardziej prestizowe na swiecie nagrody filmowe -statuetki Akademii Filmowej, czyli Oscary. Nie sa co prawda najladniejsze, ale najbardziej powazane. Jak sie mozna bylo spodziewac, najwiecej statuetek zebral najdrozszy ponoc w historii kina film, czyli “Titanic” -w sumie 11 sztuk, czyli tale samo co dotychczasowy rekordzista -”Ben Hur”, ktory otrzymal 11 Oscarow przed 28 laty. Miedzy innymi byly to Oscary za najlepszy film roku i najlepsza rezyserie. Nie bylo jednak miedzy nimi nagrod za najlepszych aktorow pierwszoplanowych, slodziutki az nadto Leonardo DiCaprio obrazony na to, ze nie zostal nawet nominowany, nie zaszczycil swa obecnoscia wielkiej gali.

Comments Off
następna strona »