Jezus / Autobus
Wedruje Jezus po Palestynie i naucza.
Idzie droga, patrzy – dwoch biedakow siedzi pod drzewem.
Podchodzi do nich i chce cos powiedziec, ale tamci mu przerywaja, i czestuja trawka.
- Najpierw sobie zapal – zachecaja Jezusa.
Wzial Jezus, macha, i po chwili mowi do biedakow:
- JESTEM JEZUS
- O to chodzi bracie! O to chodzi!
(Johny Bravo)
Autobus rusza wlasnie z przystanku, gdy nagle na przystanek wbiega zziajany mezczyzna i zaczyna go gonic, wolajac:
- Hej!!! Zatrzymajcie sie!!! Spoznie sie do pracy!!! Zatrzymajcie sie!!!
Po namowach pasazerow kierowca zatrzymal pojazd i zabral spoznialskiego, ktory po wejsciu do autobusu powiedzial:
- Prosze bilety do kontroli.
(Radek)
Na pustyni…
Na pustyni misjonarz spotyka lwa. Przerazony zegna sie i mowi:
- Boze spraw, aby ta istota miala chrzescijanskie uczucia! Na to lew kleka, wznosi leb ku niebu i mowi:
- Boze, poblogoslaw ten dar, ktory zaraz bede spozywal…
Znajomi…
Rozmawiaja dwaj znajomi. W pewnej chwili jeden z nich mowi:
-Franek, czemu ty tak czesto nakrecasz zegarek, przeciez wystarczy raz dziennie, a ty co godzine?
-Lekarz zalecil mi troche ruchu po kazdym posilku…
(Wieslaw Mroz)