PERYSKOP


Humor

Michał Mirski, opublikowane w dziale Humor, 10.12.1998

Leci czlowiek samolotem, nagle wybucha ogien, awaria, wszystko sie rozpada, samolot zaczyna spadac-
Coz- pozostalo sie tylko modlic. “Panie Boze obiecuje, ze jak przezyje, bede sie codziennie modlil, codziennie chodzil do kosciola, nie bede zdradzal zony ani pil wodki; zadnych papierosow -tylko pozwol mi przezyc, prosze!”
Samolot spadl, szczatki polecialy na wiele kilometrow..
Mezczyzna jednak nadal zyje, wstal z ziemi, otrzepal rece i mowi:
-Cholera! Jak czlowiek jest w stresie, to nie takie glupoty wygaduje.

I w tej chwili trafil go piorun. :) )

(Piotr Zalewski)

Maly wielblad pyta swojego tate:
-Tatusiu, czemu my, wielblady, mamy taka brzydka, kudlata siersc, taka ona nieladna..Inne zwierzeta sie ze mnie smieja..
-Widzisz synku, my, wielblady, chodzimy w karawanie-a tam nocajest bardzo zimno, dlatego potrzebujemy grubego futra, aby moc isc dalej, i dalej… Rozumiesz, synku?
-Aha… Tatusiu, a czemu my, wielblady, mamy taki nieladny krzywy garb na plecach? Inne zwierzeta sie ze mnie smieja…
-Synku, my, wielblady, potrzebujemy takiego grabu, bo chodzimy w karawanych, a tam zdarza sie, ze nie ma dlugo zadnego wodopoju, a my w tym garbie mamy wode i tluszcz, po to aby przezyc i moc dalej isc. Rozumiesz, synku?
-Aha… Tylko tatusiu, po co nam to wszystko, kiedy my w ZOO zyjemy???

(wg kabaretu M.Danca)

Comments Off

Komentarze zamknięte.