XII wiek / Microsoft
Jest XII wiek, klasztor.
Rozmawia dwoch mnichow, mlody ze starszym, na temat zbiorow znajdujacych sie w tamtejszej bibliotece.
- Mistrzu, wybacz ze pytam, ale co by sie stalo gdyby mnich przepisujacy ksiege pomylil sie i jakies zdanie przepisal blednie?
- Nie, to nie mozliwe, nikt sie nie myli.
- No ale jakby sie ktos pomylil, to co by sie stalo?
- Mowilem Ci ze nikt sie nie myli, znasz tekst biblii na pamiec? Przyniose Ci jedna z pierwszych kopii i zobaczysz, ze nic a nic nie odbiega od tej, z ktorej i Ty sie uczyles.
I poszedl sobie starszy mnich po ow tekst i nie ma go godzinie, dwoch, trzech…
W koncu mlody mnich zniecierpliwil sie i poszedl szukac mistrza. Znalazl go w bibliotece, siedzacego nad dwoma tekstami biblii (jeden z ktorego wszyscy sie uczyli, a drugi z pierwszych kopii, najblizszych oryginalowi), i placzacego.
- Mistsrzu, co sie stalo??
- w tekscie bardziej oryginalnym jest napisane ‘bedziesz zyl w celi bracie’, a w kolejnych kopiach ‘bedziesz zyl w celibacie’…..
(Tomasz Kafarski)
Na pocieszenie wszystkich posiadaczy i uzytkownikow produktow firmy Microsoft:
Zdarzylo sie, ze umarl Bill Gates, a jako ze byl najbogatszym czlowiekiem na ziemi, sw. Piotr dal mu prawo wyboru – czy chce isc do nieba czy do piekla.
Bill Gates postanowil sobie poogladac jedno i drugie. Patrzy, a w niebie niebieskie i rozowe chmurki, delikatne fontanny, spokoj, grzeczne aniolki.
W piekle zas plaza, extra rozneglizowane dziewczyny graja w siatkowke plazowa, ogolna zabawa.
Bill pomyslal, i wybral pieklo.
Po kilku miesiacach przybywa sw.Piotr na wizytacje do piekla, patrzy, a tam Bill Gates lezy na piachu, ubranie poszarpane, skora spalona od slonca, ledwie zyje…
Bill od razu z pretensjami:
- Jak to?!? Przeciez to nie tak mialo byc, oszukaliscie mnie!!!
Na to sw. Piotr spokojnie:
- To byla nasza 30-dniowa wersja demonstracyjna piekla…