Czarna księga komunizmu / Ambrose Bierce
Dzis po czesci politycznie. Pierwsza pozycja ukazala sie we Francji w zeszlym roku, otwierajac tym samym okres dyskusji nad opisanymi w niej zdarzeniami. “Czarna ksiega komunizmu”, wydana przez Stephana Courtois, to liczacy ponad 800 stron tom uzurpujacy sobie miano pierwszego na swiecie ogolnego opracowania “zbrodni komunizmu”. Courtois juz we wprowadzeniu uprawia dyscypline nazywana “historia z kalkulatorem w reku”, piszac ze “komunizm” usmiercil w ciagu swego istnienia 100 milionow ludzi, nazizm “tylko” 25 milionow. W ten sposob oba systemy zostaja porownane; notabene przez cala ksiazke przeplata sie ten sposob dzialania. “Ksiega” zawiera dzialy napisane przez roznych autorow, w tym Polaka, Andrzeja Paczkowskiego, ktory na 30 stronach (sic!) probuje ukazac historie Polski w kategorii represji. “Ksiegi” za opracowanie naukowe uznac nie sposob, jest to raczej zmasowany atak na ideologie, nie ograniczajacy sie w oczach Courtois jednak tylko do ideologii marksistowskiej (choc “komunizm” widzi on jako monolit i nie rozroznia np. okresu przed i po 1956 roku), ale uznajacy wszelkie utopie za kryminogenne. “Ksiega”, napisana z jawnym nieobiektywizmem, nie jest godna polecenia. Odradzam od jej kupna.
Wydanie polskie ukaze sie nakladem wydawnictwa Proszynski i S-ka.
W 1842 roku, w Meigs County w stanie Ohio przyszedl na swiat Ambrose Bierce, jeden z najwybitniejszych amerykanskich pisarzy XIX wieku. Znany jako dziennikarz ze swych otwartych relacji z wojny, ale takze jako autor opowiadan przesyconych najsmaczniejszym czarnym humorem i makabryczna ironia.
“Fakt, ze Henry Armstrong zostal pogrzebany, nie wydawal mu sie dostatecznym dowodem na to, ze umarl, zawsze bowiem byl czlowiekiem trudnym do przekonania.” Tak zaczyna sie jedno z klasycznych jego opowiadan. Polecam ich lekture, szczegolnie przed snem…