Wracamy!
Drodzy Czytelnicy!
Ogromnie się cieszę, mogąc dziś ogłosić powrót PERYSKOPU. Przed kilku lat nasz magazyn zamilkł; wciąż jednak chciałem jak najszybciej go reaktywować. Przerwa okazała się jednak o wiele dłuższa, niż było to zamierzone. Powodów jest wiele, miejsca, aby je wymienić, mało.
W tej chwili archiwum jest przenoszone na nową stronę, co zajmnie jeszcze co najmniej kilka dni. Nowa architektura oparta na systemie baz danych MySQL (to dla techników) jest nowoczesna i powinna w przyszłości zapewnić stabilną i szybką pracę serwera.
Zapraszam już niebawem!
Michał Mirski
Królewski Gołąb
Nasruddin zostal pierwszym ministrem krola.
Pewnego razu, kiedy przechadzal sie po palacu,
zobaczyl po raz pierwszy krolewskiego sokola.
Do tej pory Nasruddin nigdy nie widzial
takiego g o l e b i a.
Wzial wiec nozyce i poprzycinal
pazury,
skrzydla
i dziob sokola.
- Teraz wygladasz na ptaka jak nalezy – powiedzial.-
Twoj opiekun wcale sie o ciebie nie troszczyl.
Biada ludziom religijnym, ktorzy nie znaja swiata innego niz ten, w ktorym zyja, i nie maja nic do nauczenia sie od ludzi, z ktorymi rozmawiaja.
(Anthony de Mello SJ, Spiew Ptaka, wg wyd. z 1982 r. The Song of The Bird)
Humor
Leci czlowiek samolotem, nagle wybucha ogien, awaria, wszystko sie rozpada, samolot zaczyna spadac-
Coz- pozostalo sie tylko modlic. “Panie Boze obiecuje, ze jak przezyje, bede sie codziennie modlil, codziennie chodzil do kosciola, nie bede zdradzal zony ani pil wodki; zadnych papierosow -tylko pozwol mi przezyc, prosze!”
Samolot spadl, szczatki polecialy na wiele kilometrow..
Mezczyzna jednak nadal zyje, wstal z ziemi, otrzepal rece i mowi:
-Cholera! Jak czlowiek jest w stresie, to nie takie glupoty wygaduje.
I w tej chwili trafil go piorun.
)
(Piotr Zalewski)
Maly wielblad pyta swojego tate:
-Tatusiu, czemu my, wielblady, mamy taka brzydka, kudlata siersc, taka ona nieladna..Inne zwierzeta sie ze mnie smieja..
-Widzisz synku, my, wielblady, chodzimy w karawanie-a tam nocajest bardzo zimno, dlatego potrzebujemy grubego futra, aby moc isc dalej, i dalej… Rozumiesz, synku?
-Aha… Tatusiu, a czemu my, wielblady, mamy taki nieladny krzywy garb na plecach? Inne zwierzeta sie ze mnie smieja…
-Synku, my, wielblady, potrzebujemy takiego grabu, bo chodzimy w karawanych, a tam zdarza sie, ze nie ma dlugo zadnego wodopoju, a my w tym garbie mamy wode i tluszcz, po to aby przezyc i moc dalej isc. Rozumiesz, synku?
-Aha… Tylko tatusiu, po co nam to wszystko, kiedy my w ZOO zyjemy???
(wg kabaretu M.Danca)