PG cd., downloadslave, kartki
Na samym poczatku przepraszam -w poprzednim numerze zabraklo adresu omawianej przeze mnie strony, czyli Projektu Gutenberg. Wszelkie informacje jak i elektroniczne wersje utworow na stronie
http://www.promo.net/pg/index.html.
Niedawno otwarto takze polska wersje “PG”, “Biblioteke Sieciowa”, w ktorej zasobach znajduje sie na razie okolo 150 tytulow w jezyku polskim. http://biblioteka.sieciowa.to.jest.to .
Bardzo przydatnym serwisem znajdujacym sie w sieci jest “downloadslave”, czyli jak sama nazwa juz wskazuje, robot pomagajacy nam w sciaganiu wszelakich programow i plikow ze stron www. Zasada jest wyjatkowo prosta- nalezy wyslac email na podany adres, umieszczajac w nim zadany adres (url), po czym czekac na odpowiedz potwierdzajaca przyjecie zgloszenia, a ktora zazwyczaj przychodzi juz po kilku minutach.
Po przyjeciu zgloszenia “slave”, czyli niewolnik, wyszukuje wybrany plik, samodzielnie sciaga go z sieci (w wypadku trudnosci probuje kilka razy), po czym przesyla nam go jako zalacznik do listu.
Serwis jest naprawde warty polecenia, tym bardziej, ze korzystanie z niego nic nie kosztuje. http://www.downloadslave.com .
Swiateczne zyczenia na kartkach pocztowych wysylamy jak co roku do wszystkich znajomych, rodziny, mieszkajacych nierzadko daleko od domu… Znana chyba jest juz wszystkim mozliwosc wysylania kartek elektronicznych poprzez siec- niestety, nie kazdy ma do niej dostep, a kawalek papieru w rece ma, swoja droga, wieksza wartosc. Teraz mozemy wysylac zyczenia najnormalniejsza poczta, nic jednak za tenze serwis nie placac! Oferuje nam to Poczta Austriacka (http://www.christkindl.at/html/cardservice.asp). Przydatne szczegolnie, gdy mamy wielu adresatow za oceanem..
Antz
W wytworni filmowej Stevena Spielberga powstal niecodzienny film. Opisuje on zycie jednej z kilku milionow mrowek, robotnika, ktory nagle przestaje widziec sens w tym co robi. Nie chce mu sie juz po prostu byc tylko trybikiem w maszynce budujacej krolestwo, chce wiedziec wiecej, poznac Swiat, zyc (podobienstwo do znanej roli W.Allena zamierzone…). Przez przypadek poznaje corke krolowej, w ktorej sie zakochuje, mimo braku jakichkolwiek perspektyw. Razem odkrywaja spisek mrowki Generala przeciwko krolowej i krolestwu, i daza do jego unicestwienia. Prosta, aczkolwiek metaforyczna fabula filmu, swietne “zdjecia” (film jest animowany komputerowo), swiat widziany z “podspodu”, wszystko zacheca do obejrzenia “ANTZ”.
Polecam goraco!
Czarna księga komunizmu / Ambrose Bierce
Dzis po czesci politycznie. Pierwsza pozycja ukazala sie we Francji w zeszlym roku, otwierajac tym samym okres dyskusji nad opisanymi w niej zdarzeniami. “Czarna ksiega komunizmu”, wydana przez Stephana Courtois, to liczacy ponad 800 stron tom uzurpujacy sobie miano pierwszego na swiecie ogolnego opracowania “zbrodni komunizmu”. Courtois juz we wprowadzeniu uprawia dyscypline nazywana “historia z kalkulatorem w reku”, piszac ze “komunizm” usmiercil w ciagu swego istnienia 100 milionow ludzi, nazizm “tylko” 25 milionow. W ten sposob oba systemy zostaja porownane; notabene przez cala ksiazke przeplata sie ten sposob dzialania. “Ksiega” zawiera dzialy napisane przez roznych autorow, w tym Polaka, Andrzeja Paczkowskiego, ktory na 30 stronach (sic!) probuje ukazac historie Polski w kategorii represji. “Ksiegi” za opracowanie naukowe uznac nie sposob, jest to raczej zmasowany atak na ideologie, nie ograniczajacy sie w oczach Courtois jednak tylko do ideologii marksistowskiej (choc “komunizm” widzi on jako monolit i nie rozroznia np. okresu przed i po 1956 roku), ale uznajacy wszelkie utopie za kryminogenne. “Ksiega”, napisana z jawnym nieobiektywizmem, nie jest godna polecenia. Odradzam od jej kupna.
Wydanie polskie ukaze sie nakladem wydawnictwa Proszynski i S-ka.
W 1842 roku, w Meigs County w stanie Ohio przyszedl na swiat Ambrose Bierce, jeden z najwybitniejszych amerykanskich pisarzy XIX wieku. Znany jako dziennikarz ze swych otwartych relacji z wojny, ale takze jako autor opowiadan przesyconych najsmaczniejszym czarnym humorem i makabryczna ironia.
“Fakt, ze Henry Armstrong zostal pogrzebany, nie wydawal mu sie dostatecznym dowodem na to, ze umarl, zawsze bowiem byl czlowiekiem trudnym do przekonania.” Tak zaczyna sie jedno z klasycznych jego opowiadan. Polecam ich lekture, szczegolnie przed snem…