LA i nie tylko..
W odbywajacych sie w Budapeszcie Lekkoatletycznych Mistrzostwach Europy ekipa Polska przekraczajac wszelkie oczekiwania zdobyla 8 medali, w tym 3 zlote, i zajela 4 miejsce w klasyfikacji medalowej. Jest to niewatpliwie wielki sukces naszych atletow, tym bardziej, ze medale zdobywali nie tylko znani juz sportowcy jak Artur Partyka czy Robert Korzeniowski, ale rowniez mniej utytulowani. Oby tak dalej (w perspektywie Sydney 2000)…
Zloty medalista olimpijski Mateusz Kusznierewicz zostal mistrzem swiata w zeglarstwie w klasie finn.
Polska reprezentacja pilkarska pokonala w ostatnim towarzyskim meczu przed eliminacjami ME 2000 druzyne Izraela 2:0. Mecz jednak byl wyjatkowo slaby, i nie daje Polakom zbyt wielkich szans w meczach eliminacyjnych.
Zakopane oficjalnie zglasza kandydature do prowadzenia Zimowych Igrzysk Olimpijskich w roku 2006. Ostatnio nawet rzad p. Buzka udzielil wszelkich mozliwych gwarancji, oby tylko pomoc Zakopanemu w zdobyciu przychylnej opinii MKOl. Niestety, podnosza sie takze protesty ze strony ekologow, tym bardziej uzasadnione, ze tworcy wniosku do MKOl, uwazajac ekologow widocznie za niewaznych, nie raczyli skonsultowac z nimi nawet czesci wniosku traktujacej o ochronie srodowiska. Ot, ignorancja znana z dawniejszych czasow…
Wag the Dog / X-files
W swietle sprawy wokol prezydenta USA, Billa Clintona, warto zwrocic uwage na film wyprodukowany jeszcze przed rozpetaniem burzy wokol Bialego Domu, “Wag the Dog” z jak zawsze swietnie grajacymi Robertem de Niro i Dustinem Hoffmanem.
Do wyborow prezydenckich pozostalo jeszcze kilka tygodni, gdy na jaw wychodzi afera ubiegajacego sie o powtorna elekcje prezydenta z pewna skautka. Aby ja zatuszowac, sztab prezydencki (na czele R. de Niro obchodzacy 17 sierpnia swoje 55 urodziny) angazuje znanego hollywoodzkiego producenta, aby ten zorganizowal… fikcyjna wojne, ktora przyslonilaby milosne eskapady szefa Bialego Domu.
“Wag the Dog” jest godny polecenia co najmniej z dwoch powodow. Bardzo ciekawie zostal pokazany sposob, w jaki mozna manipulowac spoleczenstwem, gdzie “opinia publiczna” nie jest niczym innym jak tylko narzedziem uzytym w celu propagandy. Chociaz temat filmu jest fikcyjny, nie sposob nie dojrzec zbieznosci pomiedzy obecna afera prezydenta Clintona a ostatnimi nalotami Stanow Zjednoczonych na Sudan i Afganistan…
Drugim powodem, dla ktorego warto wybrac sie do kina by obejrzec film, jest wspaniala gra aktorska de Niro i Hoffmana, kilka naprawde bardzo ciekawych scen obrazujacych mozliwosci wspolczesnej techniki jak rowniez interesujace i nie stroniacego od humoru dialogi.
Zachecam goraco!
Odradzalbym natomiast od pojscia na “X-Files. The Film”, chyba ze jest sie bardzo wielkim fanem serialu. Mnie film ten, zapowiadany od dawna a wchodzacy na ekrany z wielka pompa, po prostu rozczarowal. Po pierwsze: jest okropnie kiczowaty, wyjasnia wszystkie dotad w odcinkach serialu niewyjasnione fakty obecnoscia kosmitow, a sceny ich obrazujace jako zywo wyciagniete sa z filmow “Alien”; nie zachowano zadnego dystansu (w przeciwienstwie do serialu) wobec przedstawianych faktow, cala fabula jest bardzo plytka, momentami sceny majace w zamiarze zatrwozyc widza i pozostawic go w napieciu wywoluja na sali burze smiechow, nie przekonuje tez gra Davida Duchovnego (F.Mulder) ani Gillian Anderson (D.Scully). Film jest po prostu slaby. A efekty specjalne? W porownaniu chociazby do “Independence Day” czy “MiB” sa bardzo przecietne.
Jednym slowem- strata czasu i pieniedzy. Lepiej skorzystac z chwil slonca i przejsc sie po parku lub przeczytac dobra ksiazke.
O tirówkach..
Minione miesiace minely na szczescie bez wiekszych nieszczesc, pogoda byla raczej przyjemna, chociaz takze czesto padalo…
Widac bylo, ze w Polsce koalicja zlozona z AWS i UW nie jest koalicja skupiona wedlug jednego spojnego programu, kreuje natomiast dwa- “prorodzinny” AWS i “liberalny” UW, co nie jest chyba najlepszym rozwiazaniem dla kraju. Smiesznym jest np. krytykowanie przez zastepce swojego szefa, czy prezentowanie przez ministra niekonsultowanego wczesniej projektu i pozniejsza jego krytyka przez inne ministerstwa. Coz, taka jest widocznie polska demokracja -brakuje jeszcze chyba swiadomosci, ze w rzadzeniu chodzi o dobro rzadzonych obywateli jak i o wizerunek kraju w swiecie, ktory notabene zdaje sie w ostatnim czasie pogarszac (wspomniec mozna chocby konflikt wokol Komitetu Integracji Europejskiej i funduszy PHARE), a nie o krotkowzroczne zagraniecie wladzy i znalezienie dobrzeplatnych stanowisk. Niech o sposobie myslenia rzadu swiadczy wypowiedz p. Czarneckiego z ZChN dotyczaca sposobu wejscia Polski do Unii Europejskiej: “szybko i tanio to mozna z tirowka, my tak nie chcemy; to nie po polsku”… Chcialbym sie tutaj dolaczyc do komentarza Ernesta Skalskiego w GW “to jak jest po polsku? wolno i drogo?”