Gołota i nie tylko
Niestety, Polska placze. Jej obywatel, zyjacy czasowo w Ameryce, Andrew Golota, przegral walke o mistrzostwo swiata wersji WBC z Lennoxem Lewisem, i to bardzo brzydko, przez K.O. w 95 sekundzie starcia! Po tym, jak dwa razy zostal zdyskwalifikowany przez ciosy ponizej pasa, wolniutko przestaje wierzyc w mozliwosci osiagniecia przez niego zwyciestwa..Ale w kazdym badz razie, otrzymal za te 95 sekund 2,5 mln. dolarow. Tez niemalo.
Na pocieszenie- Dariusz Michalczewski, “Polak z Gdanska z niemieckim paszportem”, jak okreslily go polskie media, obronil walke o tyl mistrza. Coz, na otarcie lez dobre, prawda?
Tyle boksu.
Polska reprezentacja narodowa w pilce noznej, teraz, po wielu zmianach trenerow( zawiodl m.in. Piechniczek), pod przewodnictwem Janusza Wojcika, stoczyla dwa mecze z okazji eliminacji do mistrzostw swiata Francja’98 (i tak nie wejdziemy). Pierwszy mecz wygralismy (3:0), a gralismy z Moldawia. Wszystkie 3 gole strzelil Andrzej Juskowiak. Niestety, nie widzialem osobiscie, bo nie byl transmitowany przez zadna telewizje satelitarna.
W drugim meczu, z Gruzja, padl taki sam wynik, niestety na niekorzysc Polakow. A juz myslalem, ze nowy trener…
Nie chce mi sie pisac o polskim sporcie. Mamy co prawda zawodnikow, ktorzy przedstawiaja soba naprawde najwyzszy poziom swiatowy ( jak chocby Artur Partyka, Robert Korzeniowski czy Pawel Nastula), ale nie umiemy sie sportowo zachowywac. Najgorszym przykladem tego sa mecze polskiej ligi pilkarskiej, na ktore przychodza dzis w znacznej wiekszosci “pseudokibice”, jak nazywaja ich polskie media, czyli po prostu chuligani nie potrafiacy gdzie indziej wyzyc swoich emocji. Nie wiem, ale na meczach pilkarskich nie ma juz chyba kibicow “normalnych”, kulturalnie chcacych wesprzec swa druzyne…
Jest to bardzo nieprzyjemny fakt, ale mam nadzieje, ze jednak sie zmieni. Nie wierze, ale mam nadzieje. Chociaz, jak mowi przyslowie, “Nadzieja matka glupich”.