Kuba/Kioto etc.
W styczniu zlozy na Kubie swa pierwsza wizyte papiez Jan Pawel II. W zeszlym roku po raz pierwszy od wielu lat Swieta byly znow dniem wolnym od pracy (ale z zastrzezeniem, ze to wyjatek).
Odbyl sie szczyt Unii europejskiej, na ktorym oficjalnie zaproszone Polske, Wegry, Czechy, Cypr i Lotwe do negocjacji czlonkowskich. Rozmowy z innymi panstwami postsocjalistycznymi rozpoczna sie w terminie pozniejszym. “Za drzwiami” do UE pozostawiono natomiast Turcje, nie mowiac nic o mozliwym poczatku negocjacji. Turcja ubiega sie o czlonkowstwo od wielu juz lat (formalnie wniosek zlozyla bodajze w 1987 roku), a dowiedziawszy sie o decyzji UE zagrozila zerwaniem z nia stosunkow dyplomatycznych, okreslajac ja “klubem chrzescijankim”, bojacym sie kraju muzulmanskiego.
Jest w tym, trzeba przyznac, troche racji. Nie mozna zbywac tego kraju jedynie wskazujac na problemy praw czlowieka (wystepuja one m.in. tez w Bulgarii, do rozmow zaproszonej), Turcja jest przeciez juz od dawna silnym panstwem sojuszu NATO, w ktorym wykazala swa lojalnosc.
Z drugiej strony kraje UE boja sie “najazdu” Turkow w poszukiwaniu lepszego miejsca do pracy i zycia. Wypada tu powiedziec, ze dzis w samej RFN mieszka ponad 6 mln obywateli tego panstwa.
W Kioto odbyl sie Szczyt klimatyczny. Co prawda podpisano akt koncowy, lecz jest on niescisly i zawiera wiele luk. Generalnie jest to krok w dobra strone, poniewaz panstwa uczestniczace zobowiazaly sie do obnizenia srednio o 6-8% emisji gazow powodujacych efekt cieplarniany, ale nie poprawi to szybko stanu naszego srodowiska naturalnego.
W RFN kolejna afera dotyczaca skrajnej prawicy. Tym razem J. Roeber, skazany neonazista, zostal zaproszony do Akademii Bundeswehry, aby wyglosil referat o problemach rosyjskich Niemcow po upadku ZSSR. Roeber, prezes utworzonego przez siebie towarzystwa przyjazni rosyjsko-niemieckiej, otrzymal tez od armii w formie darowizny kilka pojazdow majacych pomoc mu rozwiazac problem “osiedlania Niemcow na terenie Prus Wschodnich”, czyli obszaru dzisiejszego Kaliningradu.
Minister obrony, Volker Ruehe, zapewnil po raz kolejny, ze tego typu przypadki sa w armii niemieckiej tylko skrajnym, malo znaczacymi wyjatkami, i nie nalezy ich zbytnio przeceniac. Niemniej jednak pojawia sie pytanie, czy nie jest to juz dosc silny trend. W 1997 roku ukazywaly sie bowiem czesto materialy, takze filmowe, dokumentujace neonazistowskie zachowanie zolnierzy niemieckich, nie wylaczajac oficerow.
Kazachstan ma nowa stolice. Nie jest nia juz Alma-Ata, lecz Akmola. Taka operacja kosztuje miliony dolarow, ktore mozna by przeznaczyc na inne cele, np. pomoc socjalna, ktora w tych regionach po upadku ZSRR jest przeciez bardzo potrzebna.
W Nowy Rok znowu zepsul sie komputer pokladowy stacji MIR. Prezypomne, ze w 1997 roku psul sie siedmiokrotnie…